Przejdź do treści
Czytanie

między klinem a wiarą

zimowo-letni w palenisku marzeń wskrzeszam popioły słów proforma w kartki chwytając biel uosobiony tam gdzie nieznane obrazy nabierają imion labirynty to moja specjalność co mi tam w odgłosach ciemności idę na oślep za tobą w pełną przestrzeń czekając na sen który ma się spełnić a którego jesteś początkiem nawet najwyższe góry zaczynają się od słów ocal mnie wierszem
70 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

34 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie