myśli

budząc się w twoich snach
wciąż spragniony dłoni
ustami do nieba czy tam
gdzie zechcesz wszystkie twoje
nazywałem księżniczką

a oni szli w białych kołnierzykach
pisząc strofy kradli jak swoje
zazdroszcząc tacy milczący
z twarzami węży te nieposkładane
uwięzione nieodwracalnie
strudzone które zabijały równie cicho
same w sobie niespełnione noce
i grafomańskie poranki

ze sobą
tylko te pomalowane na niebiesko

zabieram
4 1
1 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
w:)
4 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie