Przejdź do treści
Czytanie

na tego bęc

nie lubię kiedy jest ci zimno sekretem wyliczanek widziałem cię wczoraj nad ranem tam i z powrotem miałaś uśmiech pełen niepokoju zadrzewiona w uwikłaniach ciemne kąty bezwstydne z powiewem jak ence pence pytałaś dźwiękoszczelna po prośbie w której ręce chwilami nieposkładanych trzymam domek z kart obiecujesz? to bardzo stare pytanie na kogo wypadnie każdej nocy troszeczkę `bezkońca` podążając w dziurawe sny budzę cię w samym środku nie lubię kiedy jest nam zimno
59 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

40 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie