Przejdź do treści

nasze niebo

zwyczajnie po ludzku otwieram zmęczony tęsknotą w kwiaty bez kolców śpiew ptactwa zabieram cię siłą woli bez aniołów aureoli i całej tej reszty z przyzwyczajenia nie zamazuj barw szarością do nieba przecież nie jest wcale tak daleko uwierz to nie jest niemożliwe za wysokim szczelnym murem ocean chwil zależy od nas pod i na stole róbmy to wszędzie prędzej czy później przestrzeń pozwoli oddychać szacunkiem przyjaźnią i miłością właśnie dlatego
62 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie