Przejdź do treści
Czytanie

niedopałek

stojąc na posklejanym parapecie zwrócony twarzą pod wiatr w kolejce do ciebie pytałem słońca odpowiedzi utożsamiając ze światłem teraz na zmęczonym tle twoich ukołyszeń zostawiam jedynie jasne ślady mając do wyboru pomiędzy tym że pragnąłem rozebrać cię z łez byś mogła posiąść nieskończone jutro a jego dotykiem pospinanym na agrafki zawsze wybierasz cielesność cóż miłość to kłamstwo ale nie martw się pstryknęłaś powoli dogasam
56 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

8 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie