Przejdź do treści

od ciebie

nie potrafię się uwolnić ujarzmić zakrętów bardziej lub mniej skośnych niż rozmowy z lustrem czasami mając wrażenie że pewnoś jest jak wiersz o płycie chodnikowej stąpam kolejnym pierwszym trotuarem kroki pocałunków naprawdę nie mają znaczenia pod nogami i tak beton istnieje jedynie na twardo sobie piosenką z opóźnioną melodią gdzie zapłon pokochał samotność jak zawsze otwieram ramiona by przystanąć pomiędzy gałęziami kiedy na wierzbie rozpłakały się kotki pierwszy odkrywczy poranek ukradłem bez konsekwencji tożsamość liści została zachwiana bitwą na nagość i latawce które zapadły w sen kiedy zapytałaś czy wszystkojużbyłość więcej się nie powtórzy odpowiedziałem że nie ale letniobajkowe noce na hipodromie w dużej mierze zależą też
52 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie