Przejdź do treści
Czytanie

słowa mnie nosą...

zabłąkany pośród schematów otworzyłem oczy na szerokość odbić lustra już nie straszą na przekór spotkaniom przy drodze z zakątków drogowskazu twoje oczy przemówiły siłą imienia wypowiedzianego nad ranem w tańcu zmysłów słodkie grzechy zieleń kwiatu paproci grzeszność i chciane zmiany wszystko nie musi być jak spotkanie z elvisem to takie oklepane telewizja kłamie pójdźmy trochę dalej wejdźmy w coś więcej niż zwykły sen właśnie w tej chwili powiedziałem sobie dosyć facet zaprzeszłych upokorzeń w tonacji oddania siedemset pokoleń zmutowanych motyli musi umrzeć tak samo jak wypłowiały księżyc i mimowolne ucieczki w poświęcenie jolka jolka pamiętasz znalazłem lato ze snów żywy portret przemieszczenia doskonałość skrzętnie skrytą w bieszczadach pod sklepieniem myśli twoje niebo moim przysięga i przyszłość nowe diamenty zakręciłaś mną w światło dzienne noce pod gwiazdami znalezione niebem są w zasięgu wzroku nasz sad i rzeczywistość w oknie otwartym na jutro widzisz ten dom bez limitu? to my po drugiej stronie iluzji całe życie podświadomie na to czekałem pojawił się głośno cichy szept nowych drzwi prosto w twoje ramiona
58 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
aleś się rozgadał :)))))-- ja też znalazłam 150 zeta i spoko --- kupiłam sobie zapalniczkę z gołą babą hi hi hi
moniś 13 lat temu
Czas na zmiany....oj duże zmiany aż zazdroszczę

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie