Przejdź do treści
Czytanie

pani wybaczy

co by tu jeszcze w ogrodzie niepewności gdybyś pierwsza zatrzymała czas złapany zmysłami w wiosenny pejzaż choć na chwilę na kilka zaledwie sekund namiętności najskrytsze pragnienia i to nie tylko te moje obyłyby się bez obłędu a tak trud rozstania kołysze śmierć nienarodzonej miłości erozja suchej łzy na policzku wspomnieniem twoich ust i nawet dziękuję przepraszam jest takie oklepane a ja słowa przelewam na papier w altanie lirycznych pożegnań tylko niezapominajki kwitną jak szalone w spazmach strachu idzie zwariować muszę się uwolnić
72 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

65 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie