Przejdź do treści

pełen nawiedzeń

opisuję martwe sny w liście do przyjaciela artysty nienawiść i smierć poety który jak czerniak złośliwy tworzy własne wizje umierania kolejny wiersz napisany z daleka następny dzień nieprzespany każdej nocy staram się być lepszy o krok zdzieram rdzę z aureoli ale przecież nie wszyscy muszą iść do nieba doradza mi zmierzch na szczycie ulicy rozmowy z kochanką i takie tam przytępiony wykresem prostej myśli przedzielony rzeką istnienia jestem jak dwa brzegi znowu piszę
56 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
muszą iść do niebaw:)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie