Przejdź do treści
Czytanie

pełen nawiedzeń

opisuję martwe sny w liście do przyjaciela artysty nienawiść i smierć poety który jak czerniak złośliwy tworzy własne wizje umierania kolejny wiersz napisany z daleka następny dzień nieprzespany każdej nocy staram się być lepszy o krok zdzieram rdzę z aureoli ale przecież nie wszyscy muszą iść do nieba doradza mi zmierzch na szczycie ulicy rozmowy z kochanką i takie tam przytępiony wykresem prostej myśli przedzielony rzeką istnienia jestem jak dwa brzegi znowu piszę
67 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
muszą iść do niebaw:)
5 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie