Przejdź do treści
Czytanie

poskładanka no

O życiu
dzisiaj bankiet u artystów ledwie wczoraj się wybrałem wódki dwie wypiłem ale kochać nie przestałem ... łeb przy fontannie zmoczony nie zbierając cicho tego co pozostało przytulał nadal twój oddech a krople lodem leciały spadając nie mągąc spaść jolka jolka pamiętasz jak całowałaś lato ze snów kiedy kolorowe jarmarki wołały tak mi źle nie obudzony choćby zaraz bo nic nie zrobiłaś a dziecko za ścianą śpi kiedy słońce nie mogło wstać plażą zakonnice zapierdalały że hej a ja szukam swoich twoich pokoleń jak własnego kąta bo gdzie są moi przyjaciele wojownicy z tamtych lat kiedy stara gwardia nie rdzewieje białą flagą wymościłem fabrykę małp marchewkowym polem posiałem te ballady a po to wszystko abyś dmuchawce latawce wiatr rozpuściła cohenem we włosach razem z moim mniej niż zero kiedy trzy zapałki kolejno rozpalone nocą zobaczyły całą twoją twarz i twoje usta gorące jeszcze
102 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

152 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie