prokrastynacja

chociaż nie rozumiem twoich wierszy
rozżarzasz mnie strofa po strofie

trzydzieści słów a jakże gorąco
między wersami
analizuję przenikliwie
z podziwem czytając jaka jesteś

śnię na przestrzeni lustra
zatopiony w odbiciu twoich myśli
kocham to czego nie widać
wskrzeszasz piórem
iskry z popiołu
gdy męskie ego
potrzebuje dowartościowania

dziś jestem w tobie kolejny raz
czytam całą z zapartym tchem
ale powiem to dopiero jutro
kiedy tak bez póki co
podasz mi tlen i wytłumaczysz
przynajmniej swój tytuł
5 4
1 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

takietam 13 lat temu
śnij dalej na przestrzeni lustra szkoda tlenu
firlo 13 lat temu
ok
gizela1 13 lat temu
jaja sobie robisz??????
firlo 13 lat temu
jeszcze nie
;)
2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie