prosze tylko

feniksa nabyłem trzy sekundy w monotonii nocnych wycieczek
nie pieszych nieprzytomnie wilgotnych rosą tylko dla mnie
ofiarowałaś niedosytem pożądania jakże ulotne we mgle
bezsilności wobec pragnień

bliskość teraz milczy zaklęta w kamień zamiast koronek
ubrałaś nagość rozumiem nie do końca
twarda powierzchownie dajesz nikłe szanse
powodzenia bym powiedział
ale nie potrafię bo wiesz jak to jest kiedy chcesz jak ja
w popiołach bez odrodzeń marnujesz nadzieję
pozwalając żeby stało się nic

zanim odejdziesz
naucz mnie pożegnań
6 3
2 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

nie warto się żegnać,trzeba się nauczyć przyjmować do siebie i witać największe dobro i szczęście
nie mów nigdy żegnaj,lecz do zobaczenia...
gizela1 13 lat temu
jak zwykle robisz sobie jaja hi hi hi hi
4 online · merlin39
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie