Przejdź do treści
Czytanie

sacrum

myślę sobie coś przychodzi coś odchodzi jednak nie zupełnie potrafię pływać w tej wodzie drugi brzeg to takie odległe brzmienie dlaczego motyl mówi do mnie popatrz czekając na reakcję człowieka o smutnej twarzy przecież dusza ze skały jest już odporna już nie chce a jednak cichy żal i pytajnik na końcu zdania są podzielone w dniu narodzin zamknę oczy może znów podarujesz mi siebie wyskakując z pudełka niespodzianki odbiło mi czy co wiatr we włosach nie istnieje tylko molekularna obojętność panoszy się zamiast bliskości no nic muszę zapalić a potem w twoim ogrodzie poczekam sobie na drzewa w końcu może zakwitną zanim na dłoniach wyrosną kaktusy a czołgi rozjadą oczy do końca
53 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie