Przejdź do treści

serce

w kącie życia wydziargane na ławce moja modlitwa rachunek sumienia próbuję zrozumieć siebie jak to ciężko przychodzi kiedy pragnę poczuć pochylony nad białą kartką wolny od zachamowań spójrz ironia na pocieszenie ostatnia próba gdy zamykam oczy i widzę ciebie jak skradasz się w nawiązaniu do spełnień jesteś wszędzie niedorzeczność włóczęga słów wtórne ale niebanalne kiedy ustami poprawiam ci dekolt dwukomorowe słyszę jedna dla mnie wciąż bije
50 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
:)
gizela1 13 lat temu
:)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie