Przejdź do treści

szczęście

Miłosne
krótki spacer niby małe nic kilka chwil jeden drogowskaz parkową aleją czysty pierwszy śnieg skrzypiał pod stopami dwie pary śladów odciśniętych sercem na białym puchu równym krokiem w jednym kierunku nadziei tunel oszronionych brzóz wskazywał ararat kiedy potop pragnień zalewał myśli równinami zbóż a ono słodkimi ustami mówiło całuj ciepłą zgrabną dłonią trzymało za rękę i prowadziło ogromne piękne prawdziwe zmysłowe kobiece niewypowiedziane słowami
53 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie