taką cię

wiatr we włosach
na nogach martensy
i ten uśmiech co zniewalał

byłem z ciebie taki dumny

nie miałaś fakultetów
ale potrafiłaś mnie leczyć
lepiej
niż najlepszy ordynator kardiochirurgii

w oczach żar
bił gwiazdami
w których mogłem ujrzeć duszę
finezja zmysłowość
równiny zbóż falujących
maki chabry aleje kasztanów
smak ust
niepowtarzalny

i jedwab twojej skóry
cała prawda o kobiecie

szalona
kochana
jedyna

pamiętam
3 3
1 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
ładnie napisałeś
brunonka 13 lat temu
takiego Cię lubię ;-)
K
kaja-maja 13 lat temu
pięknie w:)
6 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie