w czasach

kiedy szczęście jest wiatrem
zabawki
w twoich rękach jak marzenia bez tematu
ocean jest głębią ty jesteś oceanem
dyrygent naszego czasu wiatr
wyznacza azymut od kiedy to sierpień
chciał zagrać balladę na skrzypcach

obecny i przyszły nie rozumiem ciebie
wczorajszej nie pojmuję schowanej
w motyle drzewo pokryte jesienią utykam
w bezimienne nieznane obrazy
w szarości nocy chwytające ostatnią biel

nigdy nie zapomnę tej ławki
w parku na której tak bardzo
chciałem usiąść i pocałować
kiedy właśnie miałaś chwycić moją dłoń
1 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online · Cień Mgły
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie