Przejdź do treści

Twoim świtem

w płuca pełne dymu łapczywie zasysam pomiędzy łykami kawy szukając tlenu za oknem opowieści o gołębiach duchy nocy uciekły do szafy przebudzeniem świadomości turbulencje dnia wyrwane ze snu o gwiazdach są jak pająk na wrzosowisku przychodzisz jedynie nocą za dnia przemawiając szkłem wtedy obrastam w kamienie i słyszę jak smutek mówi do ciszy nie zostawiaj mnie
47 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online · Taanatos

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie