Przejdź do treści

ubrany w nagość

Tęsknota
wędruje bosy szukając ciebie pomiędzy zmrokiem a brzaskiem pustych ścian biel przechodzi w czerń a ty tańczysz jak natchniona gdzieś tam w deszczu łez gubię krok nie czuję rytmu od kilku obrotów klepsydry nasze nuty nie są zsynchronizowane pośród cichych dni na parkiecie gra muzyka nuty wytarzane w ósemkach szesnastkach pół i ćwierć głuche w załamaniach prześcieradła rozbrzmiewa fałsz noc ukryta w dwudziestą czwartą kawę na granicy świadomości nie pomaga otwieram okno może tam jedyna szansa ucieczki spacerem po parapecie wydeptuję ścieżkę cierpliwości krok za krokiem stopa za stopą wdycham zapach który uleciał by znów poczuć z bliska ulica pachnie kobietą
71 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

duch44 14 lat temu
podoba mi się
firlo 14 lat temu
miło mi Duchu, dziękuje i pozdrawiam :)
karioka83 14 lat temu
Świetny wiersz! Znów odnajduję w nim własne emocje... Pozdrawiam :)
firlo 14 lat temu
dziękuję Karioko :) buziak
firlo 14 lat temu
:))) lubię tą nutę :)))

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie