Przejdź do treści

w skowronkach

kiedyś opowiem ci o nienapisanym wierszu o nawróceniach poety ubranego jedynie w kapelusz wtedy zegary przestaną być złośliwe spojrzysz na słowa innymi oczami pełnymi szeptu i zrozumienia bez lęku obaw oraz niedomówień szeroko otwartymi na nowe świty między wersami cichutko zapytam o dom w którym możemy zaistnieć wszystkimi częściami ciała zakwitnąć umysłami wolnymi od krwawień i sobą na krawędzi pożądania przyswajając nieprzyswajalne chwile wyłuskane z przebłysków martwej strony przemycające wolność pośród krzaków dzikiej róży jak ptaki pełne piór kiedy będziemy cali
56 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

12 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie