Przejdź do treści
Czytanie

wieczorem

niezrozumiałe pożegnania na skraju nestępnego w kieliszku kilka motyli aluminiowe puszki są trochę ciszej za późno na słowa chcą wyślizgnąć się na zewnątrz za późno o całe życie lecz wciąż krępujesz mój umysł pozornie pogodzony z nową optyką patrzę przez okno wypatrując wczorajszych wpuszczam chwile i bredzę układając bajki na strzępach list podarłem w drobny mak tamte z pola były ładniejsze zielenią rozsiewaliśmy czerwień na błękicie rozumiały
55 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

59 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie