wstępem do żywiołów

Erotyczne
kobiecego ciała
chwyciłem za milion wilgoci
dłonie miałaś w kieszeniach stringów
a diabła w podręcznej torebce

kiedy nadszedł moment absolutny
wydrapałaś mi na plecach swoje inicjały
twój mąż ciężko pracował na waciki
a ty sprowadzałaś myśli na manowce

niby od niechcenia
krótką balladą o pożądaniu
oszukując pajęczyny w szafie
oddałaś kilka niewinnych dotyków
i już byłem gotów
dorabiać skrzydła chmurom

potrafisz
7 3
1 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
cudowna poezja
firlo 13 lat temu
:))) dziękuję Gizi ;)
artpla 13 lat temu
bo na tych manowcach jesteśmy chyba najczęściej
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie