wtedy popłynie dom

zagubieni w pragnieniach o każdej godzinie
łamiemy gałęzie pod ciężarem liści
zaparzasz je naturalnie
bez zbędnych wypraw do sadu
bez pośpiechu i mimo deszczu

miętą pachnie nawet przez ściany
zbudzona wyobraźnia ociepla klimat
zatacza kręgi w buszującym zbożu
raz po raz usiłując się wydostać

dziura ozonowa topnieje bezwiednie
uwzniośla do granic kiedy pachniesz latem
nie znam odpowiedzi na to wszystko
twój styl
uśmiechnij się potrzebujesz siły
nie tylko pomiędzy drzewami
jestem jesteś
w zgięciu mojego ramienia
słońcem na pustyni
pożądania wspinaczką po podłodze
ku światłu które oddajesz z nawiązką
a mówili że to niemożliwe

pachnie miętą za murami wiosna
przechodzę przez ściany by napić się ciebie
rzeką
rozlewasz we mnie

będziemy
2 2
1 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
normalnie czuję miętę :)))))))))))
firlo 13 lat temu
:)))
15 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie