Przejdź do treści
Czytanie

z nurtem końca... początek

uciekam ukradkiem we własny kawałek wersalki szukając szczęścia w prywatnym raju gdy ty uspokajasz w sobie rzekę ciemność między nami już nie wskrzesza jest jak niemoc kamienna niewątpliwie na chybił trafił ulokowana po lewej stronie milczeń śpisz na dotyk wciąż piękna a jakże odległa ciałem anioła przywracając wspomnienia dni kiedy jeszcze linia brzegowa była wspólną
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

73 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie