zadra

wbita w iluzję myśli
twarz serca
napręża do granic widnokręgu

w sobie noszę to wszystko
kiedy na ciebie patrzę

ocean błędów wiesz jak to boli
tylko nie pocieszaj spójrz na mnie
znoszony frak nie chce na wieszak
wytarty z plwocin

nie potrafię się przebić
krople soli
zamglony obraz wyciska kryształy
nadzieja im matką
idioci

potrafisz zabijać i wskrzeszać
jadąc na dopalaczu znam wzór chemiczny
reszta pozostaje zagadką

vitam miscet dolor et gudium
właśnie dlatego
kiedy stanę przed Nim sam na sam
zapytam o prawdziwy kolor nieba
1 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

13 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie