4.30 nad ranem
Ubrana w suknię w kratę,
Z blasku księżyca i cieni drzew,
Otulona twoimi ramionami,
osłonięta od zimnego oddechu lasu,
jestem.
Pieszczotą jest każdy powiew oddechu,
I każdy szept, który zostawiasz,
Na mojej szyi,
Dotyk jak ekstaza,
Chcę więcej i więcej.
Dotyk ust mówi więcej niż słowa,
Rozmawiamy pieszcząc się nawzajem,
Tej nocy poznamy wszystkie tajemnice,
Każde pragnienie o obawę,
Będąc blisko mówię "Kocham".
Z blasku księżyca i cieni drzew,
Otulona twoimi ramionami,
osłonięta od zimnego oddechu lasu,
jestem.
Pieszczotą jest każdy powiew oddechu,
I każdy szept, który zostawiasz,
Na mojej szyi,
Dotyk jak ekstaza,
Chcę więcej i więcej.
Dotyk ust mówi więcej niż słowa,
Rozmawiamy pieszcząc się nawzajem,
Tej nocy poznamy wszystkie tajemnice,
Każde pragnienie o obawę,
Będąc blisko mówię "Kocham".
0
0
7 odsłon