Powoli odchodząc

Czasami zapominam oddychać

Czasami zapominam słów modlitwy

Wyłączam się z ludzkiego świata

Tak przeze mnie nienawidzonego



Widziałam cię jak niosłeś kwiatki

Na mój wyimaginowany grób

Nie płakałeś

Czy już cię nie obchodzę?



Stoimy naprzeciw siebie

Twarzą w twarz

Z tak odmiennymi uczuciami

Ja- kocham, ty- nienawidzisz



Chciałabym przeczytać twoje myśli

Może zrozumiałabym to, czego nie rozumiem

Póki co umiera we mnie ostatnia nadzieja

Jednocześnie po mym nadgarstku spływa ostatnia kropla krwi
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie