Przejdź do treści

wielki człowiek

Świat
Opowiem wam historię Był sobie człowiek Otwór miał, a jakże , gębowy Dawniej prąd był mocą jego Dawniej z tych szklanych okienek Telewizorami zwanymi jego ludzie Mówili dużo jak żyć , jak oddychać Uczyli nas zębów szczotkowania I jak z kłamstw tworzyć bukiety kwiatów To było dawnej , dziadek mi opowiadał, Bo telewizorów już nie ma Drzewa są i owszem, ale bezlistne Wszystko od razu zjadamy Razu pewnego prąd odleciał w kosmos sobie Nie wrócił już do nas Wówczas ten człowiek, co dobrotliwy twarzy wyraz miał Gębę otwierał, a z niej zamiast słów ogień tryskał Szybko straż wezwano, człeka zgaszono Kilka kości zostało po nim ludzie je zabrali w śmieciach schowali. Bez ognia jakoś dziwnie im było, światła się bali Nocami dyskusje śliną zabrudzone o twarzach brudnych Za dnia przycupnięci kłamstwem z łuków na oślep Czasowników mi zabrakło, dziadzio zmęczony W zadumę popadł, prądowe wspomnienia gardło zdusiły Mnie tylko horyzont nagi został i plan na dziś Kogo by tu wydoić wraz
72 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie