Ja

Jak cudzoziemka błąkam się po ziemi

wśród tysiąca spraw z tysiącami twarzy.

W biegu życia trącam te bezduszne twory

posiniaczonymi, krwawiącymi łokciami...

Patrzą na mnie wrogimi oczami.

Nie ma litości, sprawiedliwości, nie ma miłości...

Pogarda, pycha, brak zaufania,

tym poczęstują tu, na ziemi,

obedrą z szat najskrytszych marzeń,

zostawią popioły, zgliszcza, ruiny...

Czas się nie cofnie, mur nie powstanie,

człowiek spalony nie zmartwychwstanie!

Niechętny do świata będzie się palił,

przez całe ziemskie wędrowanie...
0 0
8 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

53 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie