Przejdź do treści

Nawet z ulicy

O życiu
róbowałem zatrzymać wiatr w polu twardo stałem ominął pomknął dalej bezczelny pomyślałem ale hej hej halo zabierz myśli że do mojej ukochanej iż kocham niech ona wie i zabrał zabrał wiat jakieś trzy mile stąd tylko w którą żeby nie było pod prąd cóż takie jest kochanie słodzik i trochę goryczy ważne że w piersi aż pali nawet taka z ulicy
72 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 4 lata temu
'p' próbowałem
złapać wiatr
w szczerym polu stałem
lecz zapomniałem
że ten wiatr lubi centrum
a ja od tego środka
widziałem jak wszystko
z nim wiruje
też moje mysli porwał
nie tykając mnie
a tak chciałem iść pod prąd
jedynie zawiał w oczy
i uszy przeczyscił
z wielkim zainteresowaniem
jak można być żywiołem
do szczęścia jak zguby
gdzie nie jeden psycholog
jak psychiatra ma kłopoty
na zdewualuowanie
prawdy nad kłamstewm
tam poslij wiatr
gdzie pewien możesz być
ten wiatr lubi centrum
jak też człowieka natury
co z prądem płynie a nie pod prąd
w którym siłę się traci
i się wpienia i pieni
niczym na oceanie życia
fala co przyływ ma i odpływ
na świat subtelnego dziwadztwa w:):)
leopard 2 4 lata temu
Qrwajakieto życie jespiękne)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie