Przejdź do treści

Poczekam

O życiu
a jakże zagrałby Chopin ślubne sukienki wkładały Iwy caluśkie w bieli panny na wydanie skrzypiący śnieg pod butami konie ciągnące sanie dzieciom radość sprawiały bałwany i ślizgawki brak wędrownika malarza od okna do okna tak chodził Van Gogh by się zawstydził za kwiaty takie na szybach na trwałe w pamięci zapadły tęgie mrozy i śniegi czemu miałbym wybredzać poczekam może powrócą
58 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie