Poranne dyrdymały...
Słońcem złotym po Tobie spływam
z nadzieją serce otwieram
sploty marzeń wspólnych
nie zapomnianych
w mowie bezsłownej
zapamiętale poszukuję
w głosie słuchawki
tęsknota wieczna
w bliskości co dzień
szachownica życia zmienia zakłamanie
w prawdę bycia
Jesteś mi duchem, zjawą, marą
co się pojawia i gdzieś znika
cząstką mnie
miłością
zapomnieniem....
z nadzieją serce otwieram
sploty marzeń wspólnych
nie zapomnianych
w mowie bezsłownej
zapamiętale poszukuję
w głosie słuchawki
tęsknota wieczna
w bliskości co dzień
szachownica życia zmienia zakłamanie
w prawdę bycia
Jesteś mi duchem, zjawą, marą
co się pojawia i gdzieś znika
cząstką mnie
miłością
zapomnieniem....
4
1
1 odsłon