Przejdź do treści

Poranne dyrdymały...

Słońcem złotym po Tobie spływam z nadzieją serce otwieram sploty marzeń wspólnych nie zapomnianych w mowie bezsłownej zapamiętale poszukuję w głosie słuchawki tęsknota wieczna w bliskości co dzień szachownica życia zmienia zakłamanie w prawdę bycia Jesteś mi duchem, zjawą, marą co się pojawia i gdzieś znika cząstką mnie miłością zapomnieniem....
94 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 9 lat temu
no nie wiem, czy dyrdymały ;)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie