Przejdź do treści
Czytanie

idę-czekaj

pośniegowe błoto lepi się do butów nawet niezmieszane nie ma się czego wstydzić w formie było jedyną okrywą mróz zaspokajał łaknienie świat zastygł w lodowym uśmiechu zima ta prawdziwa jest tylko delikatnym tchnieniem czystości teraz kiedy ociepliłaś klimat brązowa breja plami spodnie do kolan nie martw się jutro wielkie pranie od wiosny nikt nie wymaga bieli
50 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

34 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie