Przejdź do treści

idę-czekaj

pośniegowe błoto lepi się do butów nawet niezmieszane nie ma się czego wstydzić w formie było jedyną okrywą mróz zaspokajał łaknienie świat zastygł w lodowym uśmiechu zima ta prawdziwa jest tylko delikatnym tchnieniem czystości teraz kiedy ociepliłaś klimat brązowa breja plami spodnie do kolan nie martw się jutro wielkie pranie od wiosny nikt nie wymaga bieli
40 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie