Przejdź do treści

Gorycz

Miłosne
Rozdarty jak drzewo, przez piorun trafione, bezwładny jak piórko, na wiatr wyrzucone, bezradny, z opuszczonymi rękami biernie patrzę, że nic nie ma między nami. Smutek. Żal. Rozgoryczenie. Moi wierni towarzysze. Umiem już z nimi żyć. Już sercem nie krzyczę. Bo po co? Bo ufać nadziei, to jak powierzyć skarb w ręce złodziei. Prędzej, czy później odkrywasz, że głupstwem jest to, co właśnie przeżywasz. Sztuką życia jest dźwignąć się z upadku, Sztuką życia - nie szukać przypadku, lecz swoją siłą na skale budować. Chcę mieć więcej sił, by w końcu stratować uczucie, które ciągle tli się w głębi duszy... Uda się?... Ja muszę je zagłuszyć.
70 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

hazal 15 lat temu
To prawda,ze wiele trudnych sytuacji wydawalo sie tragedia,a nastepnie z uplywem czasu smialismy sie z tego,Nie zawsze diabel jest tak straszny,jak go maluja,pozdrawiam.
pogorach 15 lat temu
patataj, patataj, patataj. prrry, Częstochowa!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie