Przejdź do treści

Przebudzenie


Gdy Cię kiedyś Jolka o wiersze poprosi,
Czy zbędziesz ją gładko, jak wieszcz Juliusz Zosię?

Czy też sięgnąwszy czym prędzej po pióro dziobate,
Opowiesz jej, co słychać wiosną, zimą, latem

W powietrzu i wodzie, na lądzie, w przestrzeni,
I rzecz jasna w parowie bliskim tak szalenie?

Pytam Cię poważnie i figlarnie zgoła,
Radosna, że rymom lekkim ponownie podołam.

Po latach milczenia, pustki niesłychanej,
Przy człowieku mającym moje fraszki za nic,

Ja znowu układam, w pośpiechu szalonym,
By widzieć i czuć także, że czas nadgoniony.

I dlatego dzisiaj w ogromnej podzięce
Złożę do rąk Twoich moje wdzięczne serce,

Zamiast kwiatów pachnących i wiatru, co wieje,
Powierzam Ci swoje myśli i swoje nadzieje.

Dzięki Tobie mój miły, bez łez i mozołu,
Odradzam się dziś znowu, jak Feniks z popiołów.

Choć malutka wartość rymu, co z duszy wypływa,
Wiedz miły, że dzięki Tobie jestem znów szczęśliwa.

Najważniejsze w wierszyku są, bowiem te słowa:
To tylko dzięki Tobie mogę znów rymować!
27 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie