A po co?

Ulice idą cichymi krańcami świata

XXI wiek, technologia, umysł, zamęt

Wykraczam ponad epoki

Drzewa szumią melodię szklaną

Wiersze są bez duszy i plotą nad uchem

Słowa padają w mą ciszę marną

Rymy to tylko słodkie, lukrowane babeczki

Senność zataiła najskrytsze odczucia

Idę cała z ołowiu

Nawet słońce zanika w mych palcach

Więc na siłę piszę wiersze

Nikt nie rozumie tej mowy

Świt mi zabronił oddychać

Na siłę wstaję i się ubieram

Na siłę kocham

Na siłę umieram

I nic poczuć nie mogę

W szklanej kuli świata zastygam

Nie ma miłości

Nie ma ludzi

Jest tylko ma samotność cicha...
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie