Przejdź do treści

OJCZE NASZ (AMEN)

AMEN


Ten kamień jest zimny jak twarz dziecka na mrozie,
Nie grzeje go płomień ni martwe liście dębu,
Oczy już nie płaczą , serce twarde jak orzech,
Choć północ nad krzyżem , żaden strach się nie lęgnie.

Pod bryłą kamienia jest odrobina domu,
Zaklęta w matczyne, odarte z życia dłonie.
Bo nawet Ty Panie nie byłeś w stanie pomóc,
Chociaż wbity na krzyż, ciągle stajesz w obronie.

Odpłacam kwiatami i marnym ciepłem zniczy
Za troskę o rany, za każdą kromkę chleba,
Za nocne czuwania, których nikt nie policzył,
Za wszystkie nadzieje, których piach nie pogrzebał.



65 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

20 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie