Przejdź do treści
Czytanie

2010-30-04/05-01

Księżyc w pełni za chmury się schował
mglisty jakiś taki niewidzialny
myśli ściągnął nie mowiąc nic

o północy
jak wilkołak wbił się pocałunkiem
pochłaniając szyję,masując piersi
kąsając rozpalił pragnienia

namiętnie
pieszcząc ciało całe drżało
wijąc się z poządania spijał nektar
w morzu namietności zatapiając się
bardziej i bardziej tonął
w płatkach róż wibrując nutami

w głowie szumiało
przepełniało zmysły ogniem
deszcz potu spłynął oddechami
obłędnie przekraczając lagunę

otwiera ranek oczy
jak biegnąca fala
odchodzi w szepcie

wrócę jeszcze...

( teraz ja
pochłonę Cię pełnią
ust)
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

47 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie