Przejdź do treści
Czytanie

...akty...

Natura
złapał mnie jak piękny kwiat w dłoniach pieścił i całował jak pomarańczę rozebrał oblizując się soki spijał jeden mymlał drugi mymlał aktywnością swoją ognia dał jak pies do suki się przystawił swoją energią dyktował rytm do domu-nie pójdę już do domu szybko nie pójdę aj do domu nie nie teraz na ostrygach jak żmijka się owinę temperament regenerując ciężko jest na minie wejdz tak przez całą noc rojbując strzepienie wodą roztrzepiając bliskość dzikiej natury...
79 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

34 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie