Bajka3-26-01-2010

Księżyc o Słońcu marzył

radośnie uśmiechając się



lico jego płonęło jak ogień

wyłonił się w kołysce złotej



magią blasku zauroczony

pannami srebnymi w tańcu

którym wiatr przygrywał

cichutko i romantycznie



w szczęściu i dostatku

unosił się jak król

pragnienie słodkie miał

uśmiechając się delikatnie

jedynie na chwilkę



zaspokojenie w Słońcu miał

o którym marzył całe noce

i znów spać się nie położył

z nadzieją o pięknym dniu

gdy zobaczy cudowny uśmiech

wyławiający się w pocałunku

zorzy rannej



za woalki chmurnej podglądał

smutny taki i blady zerkał

czekał i czekał na złoty wóz



słońca nie spotkał i ukrył się

świecąc w swej kołysce

w pełnej aureoli

lecz za mgłą...
0 0
4 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie