Przejdź do treści
Czytanie

...bezszumnie...

Natura
wczoraj się uśmiechał dzisiaj lico ukazał pod diamentem nieba okazem błysnął zachwytem błysnął swoją promiennością przy zachodzie słonko lot obniżyło w towarzystwo nagich ramion wpadło migotliwie tak cichutko i cieplutko pocałunkiem pieści ogniem miłości wspólnym pragnieniem szarego dnia złota jesienna aura płonie gwiazdą nocy co zaświeciła słońca pieszczotą księżyca w złotych liściach tańczy tchnieniem świeżości niebo jak lustro na ciemny mrok,rozświetlone oczy zadziwia chabrem...
65 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

77 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie