pośród zielonych wybujanych traw
na wysokiej górze stoi okazały zamek
wiatr go owiewa słońce promieniem ogrzewa
przy zachodzie słońca kolorytu nabiera
czerwony dach niczym serce ogniem płonie
biel ścian niczym tajemna miłość nadzieii
wzniosłe wieże jak błyskawice purpurą lśnią
ostrzem miecza by świadomie przebić niebo
złote okiennice przeplatane złotą linią
ni wiosny nie widzą ni jesieni niczym Olimp
gęsta mgła często go zakrywa deszcz moczy
z dala przypomina zjawę rzucającą się w oczy
jak budowle architektoniczne można porównać
do wieży Eiffla,tak pod górę ciężko wejść
sładniej z niej zjechać w różnych domysłach
idetyfikując się z życiem człowieka na ziemi...
na wysokiej górze stoi okazały zamek
wiatr go owiewa słońce promieniem ogrzewa
przy zachodzie słońca kolorytu nabiera
czerwony dach niczym serce ogniem płonie
biel ścian niczym tajemna miłość nadzieii
wzniosłe wieże jak błyskawice purpurą lśnią
ostrzem miecza by świadomie przebić niebo
złote okiennice przeplatane złotą linią
ni wiosny nie widzą ni jesieni niczym Olimp
gęsta mgła często go zakrywa deszcz moczy
z dala przypomina zjawę rzucającą się w oczy
jak budowle architektoniczne można porównać
do wieży Eiffla,tak pod górę ciężko wejść
sładniej z niej zjechać w różnych domysłach
idetyfikując się z życiem człowieka na ziemi...
0
0
9 odsłon