Odważnie

biegam po ogrodach

jak motylek fruwam

przez krzaczki latam

(łatwo)

po dzrzewach się wspinam

na wysokości zadania

przez ogień skakam

(odwagi nie brakuje)

skraść z masztu chorągiew

nocą przebrać sie za duchy

straszyć i zbiec o północy

(zawsze)

na czereśnie iść-nocą

na węgorze z harpunem

postraszyć Cię-zanurzyć

(tylko w wodzie))

gorące ciało nad ranem

w bledzie utulić...



(teraz wspomnienia)
0 0
11 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

77 online · Dariusz Lis
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie