Przejdź do treści
Czytanie

Przypadkowa styczność

O życiu
kiedy przez mamroty mamrot mamrocze wszyscy go słuchają bo popadł z nikczemności nie wiedząc co pije mówili tylko pij, pij i choć nie wiedział co cieszy się radością inaczej jest z chorym kiedy mowa niewiązana nijak się nie wiąże i na oczu spojrzenie jeszcze chwiejne nogi mowią o człowieku wszystko wyrok słuszny,ten jest winny pijackiej nierównowagi niespokojnego człeka morał z tej powiastki śmieszny jest i łzawy 'każdy widzi co chce widzieć' chorego dobić winnemu stołek wyższy dać bez żadnego ryzyka
100 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie