...tuż po nocy...
olbrzymie słońce wzeszło
ziemię czerwienią rozpaliło
niebo zorzą zórz upiększyło
w drzewach ogień rozpaliło
najpiękniejszą jesień
ogromna kula
do czerwoności rozgrzana
zachwytem w oczy wpadła
w południe blednąc
jakoby duszą nieba stało
podobne światłości Hostii
przy zachodzie się rozanieliło
niebo namiętnością rozpaliło
bajecznie ogniem piekła
aż ponętnie w ciszy dla ochłody
na pokuszenie spadł deszczyk
pachnący złotą jesienią...
6 odsłon
