W życiu...

Cdrzewo

zranione pochyliło się

nad wodą

Niebo błękitne dno przegląda

w lustrze

łzy swoje zanurzyła

(wierzba)

twarz włosami zakryła

też

spudnicą falbaniastą zakreciła



raz w prawo

raz w lewo



cichutko zagrał wiatr zaśpiewał

ptak zatańczył w słońcu promieniach

wiosenna aura

nie każdemu podoba się



ryzykowna gra zraniła serce

uderzyło prosto w nieznane



lico płonie serce drży

życie nowe rodzi się

z każdym dniem jutro



bądz lekarzem dla siebie

wypisz receptę

żeby miłość wiedziała że jest

a Ty że ją masz...
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie