Pan Cogito patrzy na kobiete-za Zbigniewem H.
Pan Cogito nie patrzy
Na kobiete zwyczajnie.
Jego interesuje głębia niknącego mirazu,
Ktory widzi w oddali.
Powiew wrzosowiska,
Ktory przenika kazda jego komorke.
Swiatlo, ktore
Powstaje gdzies w jego glebi.
Kolor nieba,
Ktore widzi nazajutrz.
Smak porannej kawy,
Gdy nieopatrznie zetkna sie dlonie.
Pan Cogito opisuje kobiete powoli.
Niespiesznie wybierajac nastepny fragment,
Drzac w obawie, ze cos zostanie pominiete.
Pan Cogito lubi rozkoszowac sie swym dzielem.
A dzielo Pana Cogito lubi spiewac.
Przeciagac sie mruczac niegroznie
Niewypowiedzane wiersze.
....................
Sa chwile,
Kiedy Pan Cogito patrzy zwyczajnie.
Zamyka wtedy oczy,
By przestac.
Na kobiete zwyczajnie.
Jego interesuje głębia niknącego mirazu,
Ktory widzi w oddali.
Powiew wrzosowiska,
Ktory przenika kazda jego komorke.
Swiatlo, ktore
Powstaje gdzies w jego glebi.
Kolor nieba,
Ktore widzi nazajutrz.
Smak porannej kawy,
Gdy nieopatrznie zetkna sie dlonie.
Pan Cogito opisuje kobiete powoli.
Niespiesznie wybierajac nastepny fragment,
Drzac w obawie, ze cos zostanie pominiete.
Pan Cogito lubi rozkoszowac sie swym dzielem.
A dzielo Pana Cogito lubi spiewac.
Przeciagac sie mruczac niegroznie
Niewypowiedzane wiersze.
....................
Sa chwile,
Kiedy Pan Cogito patrzy zwyczajnie.
Zamyka wtedy oczy,
By przestac.
0
0
15 odsłon