mój kochany

poznałam cię na plaży

w czerwcowy piekny dzień

romans mi się zamarzył

i pokochałam cię



spacery nasze długie

rozmowy intelektualne

powtórzyć ich nie umiem

bo dzisiaj są trywialne



splecione nasze usta

pod niebem pełnym gwiazd

nie mogłam na nogach ustać

gdy całowałeś mnie



gdy całowałeś mnie

mój kochany, mój miły

gdy całowałeś mnie

już dosyć, już nie mam siły



dziś ciebie przy mnie nie ma

odeszłeś w siną dal

z blondynką z naprzeciwka

dlaczego? why? why? why?
0 0
10 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie