długością swych stóp...
długością swych stóp
naznaczyłeś drogę
której końca nigdy
nie mogłam odnalezć
dłońmi zataczałeś krągłość
mych piersi ud i pośladków
egoistycznie zaspkajając
swoje rządze
udawałeś że mówisz
tymczasem to ja
rozbijałam ciszę
męczącą nasze nieznające się umysły
gdy opuściłeś przestrzeń
naszej intymności
umyłam od grzechu swoje ciało
nie potrafię oczyścić duszy
naznaczyłeś drogę
której końca nigdy
nie mogłam odnalezć
dłońmi zataczałeś krągłość
mych piersi ud i pośladków
egoistycznie zaspkajając
swoje rządze
udawałeś że mówisz
tymczasem to ja
rozbijałam ciszę
męczącą nasze nieznające się umysły
gdy opuściłeś przestrzeń
naszej intymności
umyłam od grzechu swoje ciało
nie potrafię oczyścić duszy
0
0
9 odsłon