Bo zupa była za słona

Rankiem bladym przed wejściem do swojego biura Bronek spotkał panią Krysie księgową. Ukłonił się jak zwykle i ona go przywitała .

-A co to za śliwkę pan hoduje pod okiem panie Bronku ?

-no śliwkę.. śliwkę.- odpowiedział grzecznie

-a co się stało?- zapytała -wypadek jakiś czy ..

- zupa była za słona -powiedział Bronek uśmiechając się półgębkiem i zdrowym okiem.

Chwilę trwało zanim to do niej dotarło; aha zupa ......aaaa.. zupa ..zrobil pan żonie za słona zupę ?

-no...

-jak pan mógł?.. słoną zupę! ..nic dziwnego ze panu przyfastrygowała..

-.....nie, to ona zrobiła za słoną a ja tylko powiedziałem że za słona

- no wie pan co !! to już nie mógł pan tego dla siebie zachować. Musiało jej być bardzo przykro ..nic dziwnego ze panu przyfastrygowała

-no tak, sam jestem sobie winien- rozeszli się każde do swojego pokoju



Spotkali się po półgodzinie w biurowej kuchence, na herbacie. Stali przy kredensie na którym elektryczny czajnik mordował się nad ugotowaniem wody.

- oj nieładnie panie Bronku tak koleżanki z pracy w konia robić .Ja do pana z troską macierzyńską a pan mi tu kalabaje jakieś opowiada-przecież pan nie ma żony.

- no wie pani co pani Krysiu to może ja się sam pacnąłem za karę że sobie tą zupę za słoną zrobiłem.

Na niedługą chwilę zasępiła się -jakby już miała, wziąć za dobra monetę.... nagle jakby ją olśniło;

- znowu się pan natrząsa- naburmuszyła się -ja nigdy nie wiem kiedy pan mówi poważnie a kiedy się pan nabija ... ee drogi to się za panem nie znajdzie -nie lubię pana..... i machnęła ręką .Bronek odruchowo uchylił się przed tym machnięciem i wyrżnął w kant otwartych drzwiczek kredensu- właśnie tym okiem ze śliwką

Ostatnie co zobaczył to ciemność. ostatnie co usłyszał to jakieś własne zdławione wewnętrzne o kur....



Obudził się w karetce....cze ...potem drugi raz w szpitalu. Opatrywała go ciepła biała młoda pielęgniarka

-co się Panu stało ? - zapytała gdy zauważyła ze się ocknął

no.. zupa była..-. kątem oka zobaczył na stole strzykawki i inne narzędzia. Przemknął jeszcze wzrokiem po pielęgniarce

-.. nie pamiętam... niestety...
0 0
8 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

20 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie